Tunisia - Dirt Roads II - Grand Erg Oriental

The Rugged Rides 12/12/2025

Teoria jest prosta, najeżdżasz pod płaskim katem, z dużą prędkością, żeby utrzymać odpowiednią inercję, jeśli tylko masz w miarę lekki motocykl masz zapas i możesz dowolnie modulować prędkość za pomocą gazu. Kiedy zbliżasz się do szczytu wydmy, spłaszczasz kąt i obserwujesz jej kształt, kiedy wybierzesz miejsce zjazdu, przełamujesz motocykl z jednej strony na drugą, dzida i zjeżdżasz na dół. Łatwe, prawda?

No to otóż absolutnie nie. Nie było łatwo kiedy na 27 kilometrze za Rjim Maatoug w środku wielkiego ergu siedziałem koło motocykla i próbowałem łapać oddech. Wydmy w Tunezji nie przypominają ani trochę tych z Maroka. To jak porównywać zrobienie kanapki z dżemem do upieczenia Tortu Linzer. Jedno i drugie łączy mąka w składzie…

Wydmy w Tunezji są małe, a to znaczy że trudne. Często z 3 stron mają miękkie obszary i motocykl natychmiast zapada się w piasku. Na reakcję i obranie właściwego kursu masz ułamek sekundy, w każdej sekundzie musisz podjąć 2 albo 3 decyzje. Nie ma mowy o jeżdżeniu bez wyrobionych odruchów bezwarunkowych, to musi zostać wcześniej wyuczone.

Na Erg wybraliśmy się z zapasem jedzenia, około 25 litrów paliwa i 7-8 litrów wody. Tylko 4 motocykle, wszystkie to EXC. W planie ponad 220km, po środku jedna wspaniała oaza z wybijającym źródłem i możliwością zakupu paliwa i wody. Po prawie 3 dniach wyłoniliśmy się po drugiej stronie, w Ksar Ghilane. Mój respekt do pustyni po raz kolejny się zwiększył.

Track: https://loc.wiki/t/243457352?wa=sc