Kiedyś zrobiliśmy taka podróż, wtedy na koniec świata, w stronę pomarańczowego słońca. Pomarańczowa była tez lampa przy której siedziałem wieczorami rysując tracka. Od tego momentu minęło już sporo czasu, ale dzięki Kubie znowu mogę się przenieść w ten fenomenalny bezkres Sahary Zachodniej. Napiszę jeszcze, ze Kuba jest moim absolutnym idolem w temacie składania słów ze sobą, nie znam lepszego kopyrajtera :-) No i bum, trafiliśmy zatem na okładkę! Dziękuję! Wspominany świetny artykuł autorstwa Kuby znajdziecie w najnowszym wydaniu Świata Motocykli.
https://www.facebook.com/SwiatMotocykli

Leave a comment